top of page
  • Facebook - Black Circle
  • Czarny Twitter Ikona
  • Instagram - Black Circle
  • YouTube - Black Circle

Dawid Jarczak: Nie idziemy do IV ligi tylko po to, żeby w niej grać

  • 8 lip
  • 3 minut(y) czytania

Dawid Jarczak zostaje w ENEA KS Energia Kozienice na sezon 2026/2027. Jeden z liderów środka pola i kluczowych zawodników poprzednich rozgrywek będzie pełnił również rolę grającego asystenta trenera Rafała Bartosiewicza. O awansie, nowej roli, młodzieży, IV lidze i ambicjach Energii porozmawialiśmy z naszym „Field Generalem”.


Dawid, zostajesz w ENEA KS Energia Kozienice na sezon 2026/2027. Co zdecydowało o tym, że dalej będziesz częścią tej drużyny?


Przede wszystkim projekt, który wspólnie budujemy. Widać, że klub rozwija się z roku na rok, a po awansie nikt nie zamierza się zatrzymywać. Czuję, że mogę nadal wiele dać tej drużynie – zarówno jako zawodnik, jak i w nowej roli przy sztabie.


Za Tobą bardzo udany sezon, zakończony awansem do IV ligi. Jak z Twojej perspektywy wyglądała ta droga?


To był wymagający sezon. Były momenty, kiedy wszystko układało się po naszej myśli, ale też chwile, które wymagały charakteru i cierpliwości. Najważniejsze jest to, że jako zespół potrafiliśmy trzymać się razem i konsekwentnie realizować swój cel.


W klubie często mówi się o Tobie „Field General”. Dobrze czujesz się w tej roli lidera środka pola?


Tak, to rola, w której czuję się naturalnie. Lubię brać odpowiedzialność za grę, pomagać kolegom i organizować zespół na boisku. Lider powinien przede wszystkim dawać przykład swoją postawą i zaangażowaniem.


Co było największą siłą Energii w minionych rozgrywkach?


Jedność. Mieliśmy drużynę, która pracowała jeden za drugiego. Do tego dobra atmosfera, zaangażowanie i świadomość wspólnego celu sprawiły, że nawet w trudniejszych momentach potrafiliśmy wychodzić z nich obronną ręką.


Awans do IV ligi to duży krok sportowy i organizacyjny. Czego spodziewasz się po nowych rozgrywkach?


Przede wszystkim wyższego poziomu i większych wymagań. Każdy mecz będzie dużym wyzwaniem, ale właśnie na takie spotkania pracowaliśmy. Chcemy pokazać, że zasłużyliśmy na miejsce w tej lidze.


W nowym sezonie będziesz nie tylko zawodnikiem, ale również grającym asystentem trenera Rafała Bartosiewicza. Jak podchodzisz do tej nowej roli?


To dla mnie duże wyróżnienie i jednocześnie odpowiedzialność. Chcę wykorzystać swoje doświadczenie, żeby pomagać trenerowi i całej drużynie. Najważniejsze będzie znalezienie odpowiedniego balansu między rolą zawodnika a rolą członka sztabu.


Czy ta funkcja zmienia Twoje spojrzenie na drużynę i na własną odpowiedzialność w szatni?


Na pewno jeszcze bardziej. Teraz patrzę nie tylko z perspektywy zawodnika, ale też całego zespołu. Odpowiedzialność jest większa, ale traktuję to jako kolejny krok w swoim rozwoju.



Jak wygląda Twoja współpraca z trenerem Rafałem Bartosiewiczem? Macie już wspólną wizję pracy z zespołem?


Współpraca układa się bardzo dobrze. Dużo rozmawiamy o piłce, analizujemy różne rozwiązania i mamy podobne spojrzenie na to, jak powinien funkcjonować zespół. To daje dobrą podstawę do dalszej pracy.


Co jako doświadczony zawodnik możesz dać młodszym piłkarzom, którzy coraz odważniej pukają do pierwszej drużyny?


Przede wszystkim wsparcie i doświadczenie. Chcę pomagać im odnaleźć się na tym poziomie, podpowiadać w trudnych momentach i pokazywać, że ciężka praca zawsze się opłaca.


Energia ma za sobą sezon pełen emocji i sukcesów. Który moment zapamiętasz najmocniej?


Bez wątpienia moment, w którym zapewniliśmy sobie awans. To była ogromna radość i satysfakcja po wielu miesiącach ciężkiej pracy. Takie chwile zostają z człowiekiem na długo.


W IV lidze poziom będzie wyższy, mecze trudniejsze, a margines błędu mniejszy. Nad czym drużyna musi szczególnie popracować?


Nad konsekwencją i detalami. W tej lidze o wyniku często decydują pojedyncze sytuacje, dlatego musimy być jeszcze lepiej przygotowani pod każdym względem – piłkarskim, fizycznym i mentalnym.


Jakim zespołem ma być Energia Kozienice w sezonie 2026/2027?


Ambitnym, odważnym i dobrze zorganizowanym. Takim, z którym każdemu rywalowi będzie się bardzo trudno grało i który w każdym meczu walczy o zwycięstwo.


Czy rola grającego asystenta bardziej Cię motywuje, czy dokłada presji?


Motywuje. Oczywiście odpowiedzialność jest większa, ale właśnie takie wyzwania napędzają do jeszcze cięższej pracy.


Masz w sobie więcej zawodnika, który chce jeszcze mocno powalczyć na boisku, czy trenera, który już zaczyna patrzeć szerzej?


Zdecydowanie nadal zawodnika. Wciąż chcę rywalizować i pomagać drużynie na boisku, ale jednocześnie cieszę się, że mogę zdobywać doświadczenie również z perspektywy trenerskiej.


Co chciałbyś powiedzieć kibicom Energii przed startem nowego sezonu?


Przede wszystkim dziękuję za wsparcie, które czuliśmy przez cały poprzedni sezon. Mam nadzieję, że dalej będziecie z nami. My zrobimy wszystko, żebyście po każdym meczu mogli być dumni z tej drużyny.


Dawid, gdybyś miał jednym zdaniem powiedzieć, po co Energia idzie do IV ligi — co byś powiedział?


Nie po to, żeby tylko w niej grać – idziemy tam, żeby zostawić po sobie ślad i każdego dnia udowadniać, że zasłużyliśmy na to miejsce.


Naszym zawodnikom energii dodaje ENEA.

Gramy razem z Gminą Kozienice.

 
 
 

Komentarze


© 2020 by Cezary Piekarski

bottom of page